//////

RODZICE DZIECI ZALEŻNYCH

Na przykład: „czy to ładnie, że Johny (młodszy brat) jest niegrzeczny dla moich kolegów?” Oto subtelny sposób, w jaki starszy brat przedstawia młodszego wobec rodzi­ców, o których miłość zabiega.Kiedy dzieci uległe domagają się twojego współczucia, każda rozmowa będzie poświęcona obwinianiu innych za ich problemy. Waszym wspólnym sekretem natomiast będzie to, że dziecko uzyskuje twoje współczucie i pociesze­nie oparte na sojuszu przeciwko innym.Rodzice dzieci zależnych, uległych dają im wiele moż­liwości rozmowy o sprawach, jakie je zajmują, i trzeba to uznać za korzystne. Ale rozmowy te powinny prowadzić do rozwoju dziecka, a nie popierania go w unikaniu zmian i wymagań. Każdy sukces dziecka powinien być podkreś­lany w miłej, sympatycznej pogawędce z rodzicami, tak aby dzieci nauczyły się, że dorastanie może oznaczać także intymne więzi i zażyłość z rodzicami, a nie tylko ich krytykę i wymówki spowodowane brakiem sukcesów.

 

ZASŁUGI RADIOAMATORÓW

Dzięki „łańcuchowi dobrej woli” krótkofalowców polskich i zagranicznych udało się uzyskać to lekarstwo i spro­wadzić je na czas.Jakkolwiek w tym rozdziale o związkach pomiędzy telekomunikacją a ochroną zdrowia i życia ludzkiego wspominam o zasługach radioama­torów, trzeba sobie zdać sprawę z tego, że są to jednak przypadki wy­jątkowe. Ale łączność radiowa niewiele technicznie odbiegająca od amatorskiej odgrywa mimo to ważną rolę w udzielaniu pomocy lekar­skiej. Na Dalekiej Północy, na obszarach Syberii, w australijskiej głu­szy gęstość zaludnienia jest tak mała, że lekarze znajdują się tylko w nie­licznych oddalonych od siebie osadach. Stałej sieci telekomunikacyj­nej nie ma-i tylko dzięki łączności radiowej można uzyskać poradę lub sprowadzić do chorego pomoc.

ZAŻYŁOŚĆ MIĘDZY RADIOAMATORAMI

Właśnie ta zażyłość pomiędzy radioamatorami, fakt, że tworzą jak gdyby jedną wielką rodzinę, przyczyniła się do tego, że niejeden raz w przypadkach wyższej konieczności oddawali ważne społecznie usłu­gi. Autor przypomina sobie jeszcze z okresu młodości głośny wówczas przypadek, gdy jeden z radioamatorów usłyszał nadawane przez sta­tek sygnały S.O.S. i natychmiast zawiadomił o tym władze; dzięki temu udzielono tonącemu statkowi w porę pomocy i uratowano jego załogę. Przed laty wyświetlano również na polskich ekranach film pt. „Gdyby wszyscy ludzie dobrej woli…” Treść filmu po kilku latach powtórzyła się i u nas w kraju: dla ratowania życia ciężko chorego dziecka potrzebne było pilnie rzadkie lekarstwo.

SŁUŻBY KONTROLNE

„Profanowi trudno sobie wyobrazić radość zainteresowanych — pi­sze jeden z krótkofalowców francuskich w miesięczniku )>Tśłścommu- nicationsa, wydawanym przez francuską Dyrekcję Generalną Tele­komunikacji— gdy uda im się nawiązać trudną lub wyjątkową łącz­ność, na przykład pomiędzy Francją a Chile, Ziemią Adeli, Japonią lub Nową Zelandią. Lecz ceni się również nawiązywanie częściej się zda­rzających połączeń, które bywają i początkiem trwałych przyjaźni. Właśnie dlatego błagamy służby kontrolne, aby były pobłażliwe wo­bec małych przekroczeń regulaminu i prosimy je, aby nie zwracały uwa­gi, o ile nie wchodzi w grę bezpieczeństwo państwa, gdy radioamato­rzy w swoim umownym języku dopytują się wzajemnie, co nowego u ich QRPP (dziecka) lub ich XYL (małżonki), którym przekazują swo­je 73 (wyrazy przyjaźni) lub nawet swoje 88 (słowa miłości).”

NIEKTÓRZY RADIOAMATORZY

Zwłaszcza stacje radiowe zainstalowane na okrętach amery­kańskiej floty wojennej odczuły silnie zakłócenia związane z pracą sta­cji amatorskich. Doszło na przykład do tego, że w r. 1906 nie można było przekazać na falach długich, właśnie z powodu zakłóceń wywołanych pracą stacji amatorskich, ważnych informacji dla prezydenta Teodo­ra Roosevelta, dokonującego inspekcji marynarki wojennej.Niektórzy radioamatorzy pozwalali sobie nawet na takie żarty, jak wydawanie przez radio fałszywych poleceń znajdującym się na morzu okrętom wojennym, a nawet nakazywanie im powrotu do portów.  Dowództwo marynarki wojennej doprowadziło przeto do rewizji tego stanu rzeczy. Radioamatorom oddano do użytku zakres fal długości poniżej 200 m, gdyż tak krótkie fale uważano wtedy za całkowicie nie­użyteczne.

NATYCHMIASTOWA PORADA

Ośrodki te udzielają natychmiastowej porady, jeśli dany przypadek nie jest zbyt poważny. Pośredniczą również w konsultacjach pomiędzy lekarzem okrętowym a specjalistą — chirurgiem, jeśli ten pierwszy musi prze­prowadzić na statku natychmiastową operację. Jeśli stan chorego tego wymaga, a istnieją ku temu możliwości — organizuje się przewóz na ląd za pomocą śmigłowca lub motorówki. Oczywiście może się zdarzyć, że wezwanie o pomoc lekarską nie zostanie odebrane przez określony ośrodek radiokomunikacyjny, ale przekaże je z pewnością każdy, kto tylko je „złapie” przez radio. Przekażą chociażby najmniejsze statki. Przekażą — radioamatorzy. Na nich też pod tym względem można polegać.

WYMOWA OGŁOSZENIA

Jakiekolwiek by nie były potrzeby, SYMFONIA jest w stanie zaspokoić je w sposób najbardziej ekonomiczny. Tak więc satelita SYMFONIA może przekazywać 50 ka­nałów telefonicznych przy antenie (stacji naziemnej — S.W.) o średni­cy 3 m, 400 kanałów — przy antenie 9-metrowej, 1200 kanałów — przy antenie 16-metrowej…” Ogłoszenie to ma swoją wymowę: produkcja i sprzedaż satelitów telekomunikacyjnych staje się opłacalna. Wiele krajów, szczególnie takie, które zajmują rozległe terytoria, widzi w łączności satelitarnej rozwiązanie swoich problemów telekomunikacyjnych. Nie jest to czcze zainteresowanie. Jedna z firm amerykańskich np. dostarczyła Kanadzie satelitę telekomunikacyjnego „Westar”, którym jakoby interesują się również: Australia, Brazylia, Indonezja, Iran i niektóre kraje arabskie.

PRZYSZŁOŚCIOWE USŁUGI

Druga natomiast możliwość to każdorazowe przekazywanie abonentowi bardzo zwięzłego streszczenia wszystkiego, co zawiera wydanie telegazety w danym dniu; abonent naciska „guzik” lub w inny sposób zawiadamia zwrotnie komputer, że życzy sobie za­poznać się dokładniej z określonym tematem lub że nie jest nim zaintere­sowany. Tego rodzaju usługi zaliczane są do „przyszłościowych” — inżyniero­wie uważają je za technicznie możliwe w bliższej lub dalszej przyszłości. Jednakże wśród aktualnie już prowadzonych eksperymentów znajdują się i takie, które dotyczą innego sposobu przekazywania gazety wprost do domu: telewizyjnie.

Telefon

Wiele jest wśród nas wspaniałych wynalazków, których zaistnienie na świecie spowodowało wręcz rewolucję Wszystkie wynalazki na początku były czymś, co powodowało zarówno zachwyt jak i lekki strach w ludziach, bowiem przecież pojawienie się czegoś nowego to zawsze pewne opory czy też po prostu pewne nieufne podejście. Z czasem jednak wszyscy przekonują się do takich wynalazków i w mgnieniu oka stają się one tak normalne i powszechne, że już ich docenianie zaczyna maleć. Tak samo było i jest z telefonem, bez którego nie wyobrażamy sobie już życia, ale tak naprawdę nie mamy ciągłej świadomości, że to małe urządzenie po prostu jest wspaniałe i ulepsza nam bardzo życie. Telefon stał się dla nas już normalną częścią życia, elementem, bez którego nie ruszamy się z domu albo który znajduje się przynajmniej w każdym domu. Telefon to urządzenie, które pozwala nam porozumieć się z kimś bardzo szybko, przekazać potrzebne informacje, a czasami po prostu poplotkować, nie ważny jest powód – liczy się fakt, że telefon to wspaniałe udogodnienie.

Nowoczesne zegarki to gadżety elektroniczne

Wydawać by się mogło, że zegarek to takie urządzenie, które służy wyłącznie mierzeniu czasu. Tymczasem ten niewielki gadżet jest bardzo zaawansowanym urządzeniem elektronicznym. Tak naprawdę oferuje ono swoim użytkownikom wiele dodatkowych funkcji. Normą jest już to, by zegarek był wodoodporny. Poza tym powinien mieć podświetlany ekran. Jednak coraz częściej to nie wystarcza. Ten gadżet powinien mieć także funkcję wskazywania aktualnego czasu dla wielu stref czasowych. Zawiera w sobie także stoper oraz umożliwia odliczanie dni czy godzin do wybranego wydarzenia. Ponadto często w pamięci takiego zegarka można zapisywać wybrane dane. Między innymi mogą to być numery telefonów lub ważne kody, jak choćby PIN czy NIP. Poza tym twórcy nowoczesnych zegarków starają się konstruować te gadżety tak, by było one jak najbardziej funkcjonalne. W rezultacie dostępne są już zegarki, których baterie ładowane są światłem słonecznym oraz które ustawiają właściwą godzinę za pomocą danych pobieranych z wybranych satelitów.

CODZIENNE ZABAWY Z DZIEĆMI

Jeżeli chcesz wyrobić u dziecka samodzielność i niezależ­ność, musisz okazywać stanowczość i zdecydowanie. Trze­ba sprobować zmniejszyć napięcie przez wprowadzenie elementów zabawy, drobnych nagród i skupienie uwagi nie na poszukiwaniu pomocy, lecz na samodzielnej pracy Możesz wyjaśnić, że traktujesz samodzielne odrabianie lekcji jak grę, w której można wygrać nagrodę, pozwolenie na ulubione zajęcia czy pieniądze.Codzienne zabawy z dziećmi młodszymi spełniają rolę drobnych nagród. Dorastająca młodzież z reguły woli pieniądze lub większe prezenty. Zastanawiając się nad rodzajami nagród, jakie chcesz stosować, musisz rozważyć własne możliwości finansowe i stan posiadania rzeczy materialnych przez twoje dzieci.

ODRABIANIE ZADAŃ BEZ POMOCY DOROSŁYCH

Równoczesne oglą­danie telewizji, słuchanie radia czy muzyki powinno być zabronione przynajmniej w początkowym okresie. Bądź stanowcza, ale życzliwa. Dzieci lepiej koncentrują się w ciszy, chociaż te, które bardzo dobrze radzą sobie w nauce, mogą mieć decydujący wpływ na warunki od­rabiania lekcji, zapracowały sobie na to. Natomiast dzieci osiągające wyniki zaniżone nie udowadniają skuteczności stosowanych przez siebie metod uczenia się.Dzieci, które przyzwyczaiły się odrabiać lekcje przy twojej pomocy, potrafią wymyślać dziesiątki powodów, dlaczego nie mogą obejść się bez ciebie. Będziesz słyszeć ich lamenty i narzekania, będą oddawać się próżnym rozmyś­laniom, marzyć na jawie, aby ci udowodnić, że rzeczywiście nie potrafią efektywnie pracować, i żeby cię przekonać, że wymaganie od nich samodzielnego odrabiania lekcji jest ponad ich siły.

OBAWY PRZED NIEPOWODZENIEM

Ten wzorzec zachowania — „pomóż mi” — często inicjowany jest przez nauczyciela, który zauważa, że dziec­ko wymaga w klasie więcej pomocy niż inne. Obawy przed niepowodzeniem sprzyjają utrwalaniu się tego rodzaju postępowania i jednocześnie uniemożliwiają zdobywanie pewności siebie, której podstawą jest samodzielność w działaniu.Rodzice, którzy chcieliby zmienić ten wzorzec — a musi­cie to zrobić, jeżeli zależy wam na tym, by dziecko odnosiło sukcesy — powinni starannie zaplanować swoje działanie. Kupienie: nowego biurka albo zrobienie wreszcie porządku w starym może rozpocząć nowe zwyczaje. Miejsce pracy dziecka powinno bezwzględnie znajdować się w osobnym pokoju, odizolowane od normalnego rodzinnego gwaru. Ani rodzice, ani rodzeństwo nie mają prawa wstępu do tego pokoju podczas odrabiania lekcji.

SAMODZIELNE ODRABIANIE LEKCJI

Typowym zachowaniem dzieci uległych jest unikanie sa­modzielnego odrabiania prac domowych. Niekiedy mani­pulują one rodzicami w ten sposób, że nakłaniają ich do wspólnego siedzenia przy stole i odrabiania lekcji. Czasami wystarcza tylko obecność rodzica, który ponagla i odpowiada na pytania. Niektóre dzieci tylko okazjonal­nie proszą o pomoc, innym udaje się nakłonić jedno z rodziców do tego, by odrobiło większość zadań: „jeżeli mi nie pomożesz, to na pewno dostanę dwóję”. Rodzice bardzo często opowiadali mi, że dziecko nigdy nie zabiera się do odrabiania lekcji, zanim ktoś z nich nie usiądzie przy nim.

UZNAWANIE KORZYŚCI

Chociaż zarówno dziecko, jak i rodzice uznają korzyści płynące ze współpracy, to jednak opisane postępowanie jest sygnałem uzależniania się dziecka od pomocy doros­łych i umacnia jego brak pewności siebie, obawę przed podejmowaniem ryzyka i brak pomysłowości. Odroczenie oceniania może być w takich sytuacjach skuteczne — za­chęci dc wytwarzania pomysłów i samodzielności. Poniżej zamieszczam scenariusz sytuacyjny. Przećwiczenie go kilka razy pozwoli ci nabrać wprawy w zachęcaniu dziecka do samodzielnych działań.Dzieci, które były uczone technik twórczego myślenia, zaczynają stosować takie podejścia także w innych dziedzi­nach i rozwijają w ten sposób pewność siebie, która z kolei osłabia bierność i dążenie do perfekcjonizmu. Ucz swoje dzieci technik twórczego myślenia lub zadbaj o to, by były tego uczone, i wciągaj je w rozwiązywanie twoich pro­blemów.

ZAPOTRZEBOWANIE ZE STRONY DZIECKA

Dzieci uległe w takiej sytuacji często zwracają się o sugestie do swoich rodziców, ponieważ są przekonane o tym, że same nie są zdolne rozwiązać problem. Rodzice zwykle od­powiadają na takie zapotrzebowanie ze strony dziecka, najpierw sugerując samodzielne wymyślenie rozwiązania! Jednakże po kilku minutach (dniach, tygodniach) domaga­nia się pomocy rodzice, troszczący się przecież o swoje dziecko i nie rozpoznający pułapki, w którą właśnie są wciągani, siadają z dzieckiem i zaczynają wspólnie z nim rozwiązywać problem. Razem wertują książki i wcześniej­sze rozwiązania tego problemu, i wreszcie jedno z rodziców rekomenduje coś, co trafia do dziecka. Może być i tak, że dziecko nie podejmuje żadnych prób i wówczas rodzic traci mnóstwo czasu na przekonanie go, że jest cłiętny do pomocy.

JAK NAJWIĘKSZA LICZBA POMYSŁÓW

Pożądane jest wytwarzanie jak największej liczby pomysłów. Ta zasada odzwierciedla cel sesji pomysłów wytworzenie dużej ich liczby i zwiększenie prawdopodo­bieństwa znalezienia najlepszych rozwiązań danego prob­lemu.Wskazane jest łączenie pomysłów i ich rozwijanie. Podczas sesji uczestnicy spontanicznie podchwytują cudze pomysły, dodając własne szczegóły, wzajemnie się inspiru­ją. To wydłuża listę pomysłów i daje szanse znalezienia lepszych rozwiązań.Zastosowanie tej metody jest niezwykle użyteczne. Członkowie grupy mają szanse wymyślić to, co praw­dopodobnie nie przyszłoby im do głowy, gdyby ich pomys- ły były poddawane ocenie.Można tę metodę zmodyfikować do użytku w indywidu­alnej pracy z dzieckiem. Na przykład dajemy dziecku jakiś niezbyt trudny techniczny problem do rozwiązania.

ZASADA ODROCZONEGO OCENIANIA

Zasada odroczonego oceniania oznacza, że w czasie sesji pomysłów, nawet sami ich autorzy, nie mogą komentować, chwalić ani krytykować. Strategia sesji pomysłów może być prowadzona w grupie bądź indywidualnie. Ta popular­na technika pobudzania twórczego myślenia w grupie została nazwana przez jej autora A. Osborna „burzą mózgów” (Osborn, 1963). Autor ustalił cztery proste zasady jej przeprowadzania:Krytyka jest wykluczona. To jest zasada odroczonego oceniania, która przyczynia się do wytworzenia twórczej atmosfery, tak potrzebnej do uruchomienia nieskrępowa­nej regułami twórczej wyobraźni.Pożądana jest swobodna atmosfera. Chodzi tu o nie- przejmowanie się regułami, poprawnością zachowania, rezultatami. Im bardziej niezwykłe pomysły, tym lepiej. Pozornie niedorzeczne pomysły prowadzą często do twór­czych i przydatnych rozwiązań.